Bez kategorii

Scenariusz, stres i satysfakcja – życie event managera od kuchni

Na papierze wygląda to pięknie: rozpisany harmonogram, elegancka agenda, numery stolików, perfekcyjna kolejność występów. Jednak za każdą minutą na scenie, za każdym podanym talerzem, za każdą prezentacją klikniętą we właściwym momencie stoi ktoś, kto od tygodni nie śpi spokojnie. Ten ktoś to event manager – człowiek, który trzyma w rękach wszystkie nitki tego wyjątkowego przedstawienia.

Życie eventowca to połączenie organizacyjnej precyzji, odporności na zaskoczenia i pasji do tworzenia czegoś, co zostanie w pamięci uczestników na długo. Nie ma dwóch takich samych dni, nie ma miejsca na rutynę. Ale jest coś, co zawsze się powtarza: scenariusz, stres i… satysfakcja.

Zajrzyjmy więc za kulisy i zobaczmy, jak naprawdę wygląda codzienność event managera.


Od Excela do inspiracji – planowanie to podstawa

Wszystko zaczyna się od briefu. Klient dzwoni, pisze albo spotyka się na kawę z pytaniem: „Czy moglibyście zorganizować dla nas…?”. I tu otwiera się świat możliwości: konferencja, gala, piknik, roadshow, premiera produktu, jubileusz, a może coś zupełnie niestandardowego.

Event manager nie rzuca się od razu do działania. Najpierw analizuje potrzeby, cele i kontekst. Bo dobry event to nie tylko rozrywka – to narzędzie komunikacji. Trzeba więc zapytać:

  • dla kogo organizujemy wydarzenie?

  • jaki efekt chcemy osiągnąć?

  • jakie emocje mają towarzyszyć uczestnikom?

  • jak to wszystko wpleść w realny budżet?

Po ustaleniach przychodzi czas na koncepcję, wycenę, harmonogram, listę podwykonawców, scenariusz główny i alternatywny. To właśnie tutaj zaczyna się wielowątkowa praca – pełna tabelek, rozmów i decyzji, które zbudują coś większego niż suma części.


Dzień powszedni event managera? Nie istnieje

Jeśli wyobrażasz sobie spokojne biuro, ciszę i kawę wypijaną przy monitorze – to nie ta branża. Codzienność event managera to mozaika zadań, które trudno wcisnąć w typowy rytm dnia:

  • rano spotkanie z klientem,

  • przed południem wizja lokalna w nowym obiekcie,

  • potem dwa telefony do zespołu technicznego i korekta grafik,

  • po południu rozmowa z firmą cateringową i nagłe zmiany w riderze artysty,

  • wieczorem rozmowa z prowadzącym, który chce przełożyć próbę generalną.

To wszystko często dzieje się jednocześnie. Dlatego event manager musi być mistrzem priorytetyzacji, szybkiej reakcji i komunikacji. Liczy się nie tylko co robisz, ale jak szybko i skutecznie podejmujesz decyzje, gdy czas goni, a nie wszystko idzie zgodnie z planem.


Emocje przed startem – czyli dzień eventu

Dla gości event zaczyna się o 10:00. Dla event managera – o 5:30. A może wcześniej, bo już w nocy dostaje SMS, że kurier z dekoracjami się spóźni. Dzień agencja eventowa Kraków to kulminacja tygodni lub miesięcy przygotowań. To wtedy liczy się każda minuta i każdy centymetr.

Event manager w dniu wydarzenia:

  • sprawdza ustawienie scenografii,

  • potwierdza obecność wszystkich ekip i artystów,

  • nadzoruje próbę techniczną i próbę generalną,

  • instruuje hostessy, techników, catering, ochronę,

  • pilnuje, żeby goście trafili na czas tam, gdzie trzeba,

  • trzyma w ręku scenariusz i kontroluje jego realizację na żywo.

A przy tym wszystkim musi wyglądać spokojnie i profesjonalnie, nawet jeśli w jego słuchawce właśnie ktoś mówi, że padł projektor. Bo tu nie ma miejsca na panikę – jest za to miejsce na plan B. A czasem i plan C.


Stres? Tak, ale też adrenalina

Tak, stres jest. Ale nie paraliżujący – raczej mobilizujący. To taka adrenalina, która sprawia, że człowiek działa szybciej, sprawniej, bardziej uważnie. Event managerzy często mówią, że w dniu wydarzenia wchodzą w tryb „pełnej gotowości” i… lubią to. Bo ten stres ma sens – prowadzi do momentu, gdy wszystko zaczyna działać jak w zegarku, a zespół staje się jedną sprawnie funkcjonującą maszyną.


Satysfakcja – największa nagroda

Najpiękniejszy moment? Gdy wydarzenie się kończy, a goście wychodzą zadowoleni, mówią „świetnie to zrobiliście”, a klient pyta: „To co, robimy razem kolejne?”. Wtedy przychodzi czysta satysfakcja. Bo chociaż był stres, zmiany i zarwane wieczory – to wszystko miało sens.

Event managerzy mówią, że satysfakcja z dobrze zrealizowanego wydarzenia jest trudna do porównania z czymkolwiek innym. To nie tylko efekt pracy – to emocja, którą się podzieliło z innymi.


Co trzeba mieć, by przetrwać w tej branży?

To nie jest zawód dla każdego. Ale jeśli masz w sobie:

  • odporność na chaos i presję czasu,

  • wysokie poczucie odpowiedzialności,

  • umiejętność pracy z ludźmi bardzo różnych temperamentów,

  • gotowość do pracy wieczorami i w weekendy,

  • dobrą pamięć i świetną organizację,

  • a przede wszystkim – radość z tego, że tworzysz coś dla innych,

to event management może być Twoim światem.


Podsumowanie: za kulisami wielkich emocji

Scenariusz, stres i satysfakcja – to trzy słowa, które najlepiej opisują życie jakie wiodą agencje eventowe Kraków. Ale za tymi słowami kryje się coś więcej: pasja do tworzenia wyjątkowych momentów, które dla innych są tylko jednym dniem, ale dla zespołu eventowego – efektem tygodni intensywnej pracy.

Jeśli widzisz dopięte wydarzenie, w którym wszystko działa, pamiętaj – za tym wszystkim stoi człowiek (i jego zespół), który kocha tę robotę, nawet jeśli wieczorem marzy już tylko o śnie i herbacie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *